Siedząc przy kubku gorącej czekolady zastanawiam się jak zacząć pierwszy post.W mojej głowie roi się wiele pomysłów ale.. no właśnie jest ' jakieś ' ale. Więc zacznę od ostatniego pobytu na starówce w Lublinie ;-) Byłam w wielu miejscach ale to jest magiczne. Atmosfera jaka tam panuje jest nie do opisania pełno ludzi, śmiechu , rozmów widać ,że miasto żyje akurat mam przyjemność mieszkania nie daleko tej oto starówki i nie żałuje. I w jeden piękny kwietniowy dzień wybrałyśmy się z dziewczynami na starówkę zdjęcia zamieszczę poniżej notki. Abstrahując do naszego spaceru przechodziłyśmy między pięknymi budynkami zza czasów wojny, w jednej z uliczek znajdował się budynek , na którego ścianie widniała tabliczka głosząca ,że w tym oto miejscu znajdował się sierociniec dzieci Żydowskich ( od małego kochałam historię ale los sprawił tak,że jej nie studiuję bo wybrałam matematykę ,a historia stała się moim następnym hobbym ). A co było najmilszym zaskoczeniem? To ,że człowiek który wykonywał piosenki między tymi budynkami przenosił taką fantastyczną energię ,że aż zachciało nam się śpiewać to było niesamowite uczucie jak inny człowiek potrafi sprawić taką radość. Na dziś to tyle, ponieważ muszę iść się 'coś' w końcu pouczyć na zbliżającą się sesję bo po niej jak wiadomo HOLIDAY ;-) !! Słońce, plaża... 'o tak '.
A tutaj zdjęcia z naszego spaceru ;
Kochani trzymajcie się cieplutko !
Pozdrawiam ;-)
Kiss;**



Podziel się czekoladą :P Fajne zdjęcia, a najlepsze to pierwsze :D
OdpowiedzUsuńhttp://ulrik-munther-poland.blogspot.com Zapraszam :) i b. fajne fotki xd
OdpowiedzUsuń